BIAŁA ŁECHTACZKA: NIE nierówności, stereotypom i nietolerancji
 
Wszystko, co z tematem związane
FEMINIZM, czyli co dzieje się z połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

MASKULIZM, czyli co dzieje się z drugą połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

ŁAMIEMY NIEZŁAMANE, czyli odkrywanie tajemnic (nie tylko poliszynela)

CZYTELNIA, czyli czytaj

RECENZJE, czyli polecamy książki, filmy, muzykę itd. o tematyce nam bliskiej

SŁOWNICZEK, czyli WIEDZ WIĘCEJ!
Kolekcje
OSÓB ZWIĄZANYCH Z FEMINIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

OSÓB ZWIĄZANYCH Z MASKULIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

REPREZENTANTÓW SPOŁECZNOŚCI LGBT, czyli sławne persony
Kontakt
KONTAKT z Białą Łechtaczką
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 29
Najnowszy Użytkownik: Joshveins
POZOSTAŁE POSTULATY MASKULISTYCZNE

Adam Hajduk
POZOSTAŁE POSTULATY MASKULISTYCZNE


W innych artykułach wymieniłem kilka problemów, z powodu których mężczyzna nie może czuć się w roli ojca tak dobrze jak kobieta w roli matki. Na szczęście większość z nich jest prosta do rozwiązania.

Przede wszystkim należałoby zmienić społeczne nastawienie do rodzicielstwa. Ojciec jest równie ważnym rodzicem co matka. Nie powinno traktować się ojców bawiących się z dziećmi czy opiekujących się nimi jako ewenementu (a już na pewno nie jako czegoś śmiesznego) ale jako standard. Nie powinno się też robić z macierzyństwa fetysza: uwieńczenia misterium uniwersum. To, że człowiek ma potomstwo jest po prostu faktem przyrodniczym, i żadna z ról w wydaniu na świat tego potomstwa nie nobilituje bardziej niż ta druga. Są one typowe dla zwierząt. Tym co nobilituje są specyficzne dla człowieka miłość, poświęcenie, uwaga i przykład, którymi dorośli homo sapiens niezależnie od płci są w stanie obdarzyć swoje dzieci. A do takich zachowań zdolni są oboje rodzice.

Ze spraw bardziej konkretnych dla zrównania ról rodziców konieczne jest wprowadzenie urlopów tacierzyńskich długością odpowiadających całości urlopów, jakie są kobiecie przyznawane po urodzeniu dziecka. Rodzice powinni się dziećmi opiekować w równym stopniu, a zatem też mieć zapewnione takie same warunki do czynienia tego.

W kwestii aborcji sprawa jest bardziej skomplikowana. Postulatami minimum są z pewnością: możliwość zrzeczenia się obowiązków i praw rodzicielskich przez ojca, jeżeli opowiadał się on za aborcją a matka nie zgodziła się na nią, oraz wymóg wspólnej zgody rodziców na aborcję z przyczyn materialnych, w krajach, w których takie uzasadnienie jej dokonania jest wymagane (tzn. nie ma aborcji na życzenie).

Przydałoby się, aby aborcja ogólnie była przeprowadzana tylko za zgodą obydwojga rodziców lub już na prośbę któregokolwiek z nich. Druga możliwość wydaje się być drastyczna, choć w niektórych wypadkach byłaby konieczna (np. gdyby ciąża była wynikiem gwałtu kobiety na mężczyźnie, co w zależności od definicji może zdarzać się dosyć często). Pierwsza znowu zobowiązywałaby do 9-miesięcznego noszenia niechcianej ciąży. Takie przypadki już się zdarzały i to w dwóch jakże odmiennych krajach, jakimi są USA i Chiny. Być może w tym wypadku rozwiązaniem byłoby jakieś odszkodowanie dla kobiety za urodzenie dziecka, którego oczekuje tylko ojciec (i oczywiście zwolnienie jej z obowiązków i praw rodzicielskich). W obecnych czasach rozwoju medycyny macica jest towarem rynkowym i jej wynajęcie ma swoją określoną cenę. Ponadto w przyszłości być może stanie się realnym przenoszenie płodów z macicy do macicy. W takim wypadku ojciec nie godzący się na aborcję wynajmowałby po prostu zastępczą macicę.

Zdecydowanie natomiast należałoby wprowadzić obowiązek informowania przyszłego ojca dziecka o tym, że posiada potomka w drodze potomka. Należałoby też kategorycznie zakazać możliwości pozostawienia przez matkę dziecka w szpitalu, nie informując nikogo o personaliach jego ojca. Również ta samowolka w dziedzinie rodzicielstwa jest niedopuszczalna! Co więcej, władze, jako reprezentacja państwa polskiego, które nakłada na rodziców określone obowiązki względem dziecka, powinny same mieć obowiązek sprawdzenia, upewnienia się i wykazania ponad wszelką wątpliwość, kto jest rodzicem dziecka. Z tego względu to nie do ojca powinno należeć przeprowadzenie testów genetycznych, jeżeli czuł będzie taką potrzebę, ale na państwie powinien spoczywać obowiązek standardowego i darmowego przeprowadzanie ich. Tak jak bank przed wypłaceniem pieniędzy ma obowiązek sprawdzić, komu je wypłaca (ponosząc koszty wszelkich ewentualnych operacji z tym związanych), tak państwo powinno mieć obowiązek sprawdzenia, kto jest rodzicem dziecka. 20-30% testów na ojcostwo daje odpowiedź negatywną 1). „Wrobienia” w dziecko są problemem społecznym na ogromną skalę. Dotyczą dużej grupy osób i powodują olbrzymią traumę, kiedy wychodzą na jaw. Stanowią przemoc psychiczną porównywalną z gwałtem lub wieloletnim maltretowaniem. W jednej chwili rujnują życie człowieka. Co więcej szkód przez nie powodowanych prawodawstwo nie stara się zmniejszyć, a wręcz je powiększa. Uregulowania prawne w większości krajów nie tylko nie pozwalają dochodzić odszkodowania w wypadku wykrycia takiego procederu (nawet jeżeli chodzi tylko o dotychczasowe alimenty a nie wydatki i szkody psychiczne osoby wychowującej dziecko), ale sankcjonują jego kontynuację. Jeżeli ktoś w ciągu odpowiedniego czasu nie nabierze podejrzeń co do pochodzenia przypisywanego mu dziecka, jest uznawany za ojca tego dziecka do końca życia i posiada obowiązki rodzica (w razie rozwodu również alimentacyjne) do czasu uzyskania przez to dziecko pełnoletniości. Jeżeli więc ktoś zda sobie sprawę z krzywdy jaka go spotkała po tym czasie, prawo krzywdę tę jedynie powiększy a cierpienie przedłuży.


Ostatnią rzeczą konieczną do zmiany w kwestii rodzicielstwa jest praktyka sądowa. Kidnaping sądowy, czyli przyznawanie opieki rodzicielskiej matce, kiedy nie ma do tego podstaw (czyli w prawie połowie przypadków), musi się skończyć, i to względy merytoryczne muszą zacząć decydować o tym, przy kim po rozwodzie zostanie dziecko. Nie może być tak, że tylko w 3% przypadków dzieci zostawać będą z ojcami, i odsetek ten powinien zbliżyć się do duńskich 40% a jeszcze lepiej szwedzkich 50%. Łatwo jest narzekać na konieczność wychowywania dzieci, kiedy jest to źródłem rekompensat w różnej postaci (urlop, finansowanie rodziny przez współmałżonka). Gorzej jest zrezygnować z tych rekompensat i z tego rzekomego „ciężaru” kontaktu z dzieckiem, który jest w istocie przywilejem, a z którego przeciętna kobieta wcale nie chce rezygnować. Uregulowania wymaga też kwestia alimentów. Nie powinno być tak, że alimenty na dziecko płacone są przez jednego rodzica drugiemu rodzicowi. Rodzic płacący alimenty powinien móc sam lub w porozumieniu czy za radą rodzica wychowującego dziecko decydować o tym, na co wydane zostaną jego alimenty, a w szczególności móc upewnić się co do tego, że są one wydawane właśnie na dziecko (lub opłaty itp.) a nie dawnego partnera.


W innych artykułach wymieniłem też kilka problemów, z powodu których mężczyzna nie jest traktowany jako pełnowartościowy człowiek.


Pierwszym, co by należało uczynić, aby to zmienić, jest wprowadzenie do dokumentów międzynarodowych i języka potocznego terminu „prawa mężczyzny”. Trudno jest bowiem bronić praw, których istnienia w ogóle się nie dostrzega.


Drugim krokiem byłoby bądź zniesienie niewoli wojskowej bądź wprowadzenie jej na takich samych zasadach dla obu płci (co ma miejsce w Izraelu i wielu krajach afrykańskich), co na szczęście w naszym kraju (niestety nawet bez zająknięcia się o równości płci) już się stało . 2)


Po trzecie należałoby zapobiegać konfliktom zbrojnym. Jeżeli nawet nie dałoby się zapobiec wybuchowi jakiegoś konfliktu, należy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do udziału w nim dzieci. Tymczasem panuje tendencja do wyszukiwania w każdej tragicznej sytuacji cierpienia kobiet, i skupiania się na nim, niezależnie od tego, czy jest ono sednem danej tragedii, jej elementem czy marginalnym wątkiem. W ten sposób pomija się fakt, że ofiarami wojen w 90% a cywilnymi ofiarami w 75% przypadków są mężczyźni, że stosunek wojennych zgonów do gwałtów kształtuje się jak 5:1, a w Afryce sama liczba dzieci-żołnierzy zakatowanych na wojnie jest podobna do liczby gwałtów (a odsetek znacznie wyższy). Fakty te dowodzą, że negatywne zjawiska dotyczące wojen mają co najmniej podobną skalę i są co najmniej równie tragiczne. Dlatego wojnom powinno się zapobiegać w ogóle, a skupianie się podczas afrykańskich konfliktów na kobietach, jak czynią to organizacje monitorujące typu WV, organizacje kontrolujące typu ONZ, czy media informujące o nich typu CNN, jedynie pogarsza sytuację. Jak trudno musi być skutecznie wydać dolara na zapobieganie gwałtom w trakcie konfliktów i czy dolar ten wydany na rozwiązanie konfliktowej sytuacji nie uchroniłby przed większą ilością gwałtów, nie wspominając o całym spektrum innych tragedii?


Kiedy już powyższe postulaty zostaną spełnione, można zacząć zastanawiać się nad ogólną zmianą mentalności i nastawienia społecznego wobec praw mężczyzn i ich losu. Pewne kroki zostały już w tym kierunku poczynione. Na zachodzie nie mówi się już o „kobietach i dzieciach” cierpiących w konflikcie, ale o „mężczyznach, kobietach i dzieciach”, choć w Polsce sformułowanie to nadal jest tłumaczone na „kobiety i dzieci”. Jeżeli następnym krokiem byłoby zaprzestanie postrzegania krzywdy mężczyzny-ofiary przez pryzmat losu jego żony oraz zaprzestanie stosowania wobec mężczyzn odpowiedzialności zbiorowej, znaczący postęp zostałby uczyniony.



1) No marrige: Link.

2) Niestety nie do końca, bowiem minister Klich zdecydował, że będą kontynuowane procesy poborowych, których zgodnie z ostatnimi planami rządu nie obejmuje już służba wojskowa, ale mimo tego otrzymali już wezwanie, jednak nie stawili się do służby. Oczywiście będzie też kontynuowane niewolnictwo wojskowe poborowych już wziętych do armii -zniesienie niewolnictwa bez wyzwolenia niewolników…



Dodane przez Saule Pavasaris dnia 07-12-20080 Komentarzy ˇ 575 Czytań - Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Różne
AKCJE BIAŁEJ ŁECHTACZKI, czyli sprawdź, co robimy

KONKURSY

WASZE PRACE, czyli Ty przesyłasz, my publikujemy

WSPÓŁPRACA
Cytat miesiąca
"Zostałam feministką w alternatywie wobec zostania masochistką ." Sally Kempton
Ankieta
Czy jesteś za związkami partnerskimi dla par jednopłciowych?

tak

nie

tak, ale nie w Polsce

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie