BIAŁA ŁECHTACZKA: NIE nierówności, stereotypom i nietolerancji
 
Wszystko, co z tematem związane
FEMINIZM, czyli co dzieje się z połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

MASKULIZM, czyli co dzieje się z drugą połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

ŁAMIEMY NIEZŁAMANE, czyli odkrywanie tajemnic (nie tylko poliszynela)

CZYTELNIA, czyli czytaj

RECENZJE, czyli polecamy książki, filmy, muzykę itd. o tematyce nam bliskiej

SŁOWNICZEK, czyli WIEDZ WIĘCEJ!
Kolekcje
OSÓB ZWIĄZANYCH Z FEMINIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

OSÓB ZWIĄZANYCH Z MASKULIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

REPREZENTANTÓW SPOŁECZNOŚCI LGBT, czyli sławne persony
Kontakt
KONTAKT z Białą Łechtaczką
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 29
Najnowszy Użytkownik: Joshveins
PARTNERSTWO
Adam Hajduk

PARTNERSTWO


Kobiety bardzo optują za partnerstwem w związkach. Ideę popieram, lecz sposobu jej wdrażania NIE!


W dawnych czasach mężczyźni i kobiety łączyli się w związki partnerskie oparte nie na równości lecz na zasadzie wzajemności i wymianie. Mężczyzna miał obowiązek zapewnić rodzinie byt, chronić ją, opiekować się nią i brać za nią odpowiedzialność, w zamian za to kobieta rodziła i wychowywała dzieci oraz zajmowała się domem, nie przeszkadzała w podejmowaniu decyzji a jedynie doradzała, a z brakiem odpowiedzialności za stan rodziny na niej ciążącej pozbywała się również przypisywania jej zasług tejże rodziny. Dzisiejsze związki są pomyślane jako partnerskie na zasadzie równości. Jednak są takie tylko pomyślane.


Wyobraźcie sobie, że na wymianę studencką do Dani trafiają m.in. Polacy i Niemcy. Wyobraźcie sobie, że od tych dwóch narodowości żąda się, aby zapoznając się, to Polacy podchodzili do Niemców. Wyobraźcie sobie, że tak zagadnięci przez Polaków Niemcy, jeśli chcą, mogą nie mieć humoru, i zagadnięcie takiego Niemca jest wyrazem braku wyczucia ze strony Polaka i wręcz społecznym fajtłapstwem, zaś opryskliwa reakcja Niemca słusznym sygnałem własnych potrzeb. Wyobraźcie sobie, że co jakiś czas w trakcie rozmowy Polacy, jeśli nie są chamami, powinni postawić Niemcom dobre szkopskie piwo, a jeśli tego nie zrobią, to wręcz wskazane jest, żeby się Niemcy poobrażali na Polskich dusigroszy za takie niedocenianie ich towarzystwa, i żeby wszyscy inni międzynarodowi studenci z tego powodu patrzyli krzywo na Polaków i ich skąpstwo.


Wyobraźcie sobie dalej, że jeżeli Polacy nie chcą poprzestać na posiadaniu przez cały rok wymiany jedynie znajomych, to muszą się wystarać o numery telefonu do Niemców, przy czym, pod groźbą nieuprzejmego oburzenia ze strony tych ostatnich, muszą odgadnąć, którzy Niemcy akurat nie planują nauki danego dnia, którego Polacy zapowiadają, że zadzwonią. Jeżeli telefon Polaków ma być wstępem do kontynuowania znajomość z Niemcami, przed wykręceniem numeru Polacy muszą wymyśleć Niemcom atrakcje na dzień, w którym chcą się z nimi spotkać, i zgromadzić środki, za które je sfinansują. Jeśli Niemiec ma napięty grafik i zaprasza go wielu Polaków, a atrakcje zapewnione przez jednego z nich odstają od reszty, jest to bardzo nieuprzejme ze strony tego Polaka, gdyż nie stara się on o samopoczucie Niemca i niedocenia czasu spędzonego z nim oraz nie zależy mu na zrodzeniu się między nimi przyjaźni.


W dodatku niektórzy Niemcy (zwłaszcza byli socjalistyczni NRD-owcy, którzy kompleksy powodowane klęską systemu, którego częścią byli i który żywo popierali, próbują leczyć, skręcając w nazizm i przekonanie, że wyższa rasa Niemiecka jest przez wszystkich niedoceniana) uważają, że relacje z Polakami, w których to ci ostatni decydują, jakiego drinka tym pierwszym postawić dla podtrzymania rozmowy i na mecz jakich drużyn zaprosić ich na spotkanie, sytuują ich do podporządkowanej roli i Polacy powinni im to jakoś wynagrodzić (ale broń boże nie odwrócić tych relacji!).


Jeżeli któryś Polak zbuntowałby się na taką nierówność musi pamiętać, że dla Niemców jest jak najbardziej wskazane przebywać w swoim towarzystwie i urządzać sobie co wieczór mini October Fest-y, natomiast gdy Polacy zaczynają zbyt długo pozostawać w swoim gronie, inne narodowości zaczynają podejrzewać ich ksenofobiczną niechęć do Niemców, za co Polacy mogą zostać nawet skopani przez największych zwolenników przyjaźni Polsko-Niemieckiej, jako tradycyjnych więzów w ramach cywilizacji chrześcijańskiej, Rzymian (a dokładnie Wszechwłochów, rojących sobie, że Imperium Rzymskie nadal istnieje).


Czyż takie stosunki nie są rażąco nierówne? Czyż nie urągają godności Polaków? Czy takie stosunki między narodami nie spotkałyby się ze sprzeciwem ze strony naszej i każdego innego Polaka a gdyby dotyczyły relacji danego innego narodu z Niemcami ze sprzeciwem tego narodu? A jednak takie stosunki istnieją między kobietami a mężczyznami. Czemu więc nie buntują nas one, czy daliśmy się aż tak oczadzić zideologizowanemu na kobiecą modłę społeczeństwu? (Czemu organizacje maskulistyczne nie protestują? …bo po prostu takich organizacji nie ma, wbrew mniemaniom posiadających bardzo solidne struktury feministek, twierdzących, że interesy mężczyzn są lepiej reprezentowane niż interesy kobiet.)


Przedstawione wyżej stosunki to jednak tylko dotycząca zalotów część relacji damsko-męskich. W związku jest ona kontynuowana przy pomocy innych kajdan. Podczas gdy ze starego rodzaju partnerstwa, który opisywałem powyżej, w celu stworzenia jego nowego rodzaju, usunięte zostały obowiązki kobiet wobec mężczyzn (a nawet wobec samych siebie, jak cnota, czy skromność), obowiązki mężczyzn, takie jak ochrona kobiety, opieka nad nią i wsparcie dla niej, pozostały.


Jedna sfera zniewolenia mężczyzn budzi jednak szczególną odrazę. Jest to sfera seksualna. Nie tylko związek, o którego zawarcie i podtrzymywanie mężczyzna starał się ze względu na ważną dla siebie wartość, miłość cielesną, nie musi mu jej realizacji zapewniać i zależy ona od widzimisię partnerki, ale to on jest w tym związku traktowany jako maszynka do seksu przez partnerkę, tak naprawdę lokującą seks na dalekich pozycjach swojego systemu wartości. Ma on jej ten seks zapewniać, być gotowy na każde zawołanie, zaspokajać ją i czerpać swoją samoocenę już nawet nie z tego, jak się w nim sprawdził, ale jak konkretnie właśnie ją zadowolił!


Mężczyźni nie chcą, nie powinni i nie mogę być jedynie maszynkami do zaspokajania kobiecych zachcianek! Nasza, męska, przyjemność też się liczy, a kiedy jesteśmy jedyną stroną dbającą o jakość seksu, liczy się tylko nasza przyjemność (i vice versa). Chcecie też swojej doświadczać? Włączcie się w starania o udane pożycie, a nie leżcie i sprowadzajcie swoja rolę do pochwały (albo i nie) partnera!


Co więcej, nie liczcie na podmiotowe traktowanie w związku, w którym składacie wszelkie zaangażowanie na barki mężczyzny! Nikt nie wytrzymałby psychicznie ryzyka zawodu w zalotach, w których ma obowiązek przejąć tak wielki udział w inicjatywie, jak ten opisany powyżej na przykładzie Niemców i Polaków, gdyby wprzódy nie zredukował subiektywnej wartości zdobywanego obiektu. Nastolatek, od którego oczekuje się samodzielnej inicjatywy, może albo wystawić się na zranienie, skąd 5-krotnie wyższy wskaźnik samobójstw chłopców niż dziewczynek, albo zdeprecjonować wartość dziewczyny do pochwy, której zdobycie, jeżeli się nie uda, to żadna strata, znajdzie się inna.


Nie liczcie też panie, że jeżeli wymagacie od mężczyzn starań o was, to nie będą was później traktowali jak obiektów tych starań, tj. zdobyczy. Kobieta, która angażuje się tak samo jak ja, i która stara się o mnie tak samo jak ja o nią, jest dla mnie partnerką. Kobieta, która wymaga ode mnie starania się o nią oraz ryzyka znacznie większego zaangażowania się przy niepewności reakcji drugiej strony, może być dla zdobywcy tylko zwierzyną…



Dodane przez Saule Pavasaris dnia 23-12-20081 Komentarzy ˇ 589 Czytań - Drukuj
Komentarze
femika dnia 23-12-2008
Mówisz o uogólnieniach, ale sam uogólniasz. Nigdy nie traktowałam mężczyzn w kategorii maszynki do mielenia mięsa. Po prostu, najgorsze są stereotypy. Tylko od nas zależy, czy wciąż będą egzystowały. Dlatego też: maskuliści, działajcie smiley Daję za tekst ocenę bardzo dobrą!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 0% [Żadnych głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 Głos]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Różne
AKCJE BIAŁEJ ŁECHTACZKI, czyli sprawdź, co robimy

KONKURSY

WASZE PRACE, czyli Ty przesyłasz, my publikujemy

WSPÓŁPRACA
Cytat miesiąca
"Zostałam feministką w alternatywie wobec zostania masochistką ." Sally Kempton
Ankieta
Czy jesteś za związkami partnerskimi dla par jednopłciowych?

tak

nie

tak, ale nie w Polsce

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie