BIAŁA ŁECHTACZKA: NIE nierówności, stereotypom i nietolerancji
 
Wszystko, co z tematem związane
FEMINIZM, czyli co dzieje się z połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

MASKULIZM, czyli co dzieje się z drugą połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

ŁAMIEMY NIEZŁAMANE, czyli odkrywanie tajemnic (nie tylko poliszynela)

CZYTELNIA, czyli czytaj

RECENZJE, czyli polecamy książki, filmy, muzykę itd. o tematyce nam bliskiej

SŁOWNICZEK, czyli WIEDZ WIĘCEJ!
Kolekcje
OSÓB ZWIĄZANYCH Z FEMINIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

OSÓB ZWIĄZANYCH Z MASKULIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

REPREZENTANTÓW SPOŁECZNOŚCI LGBT, czyli sławne persony
Kontakt
KONTAKT z Białą Łechtaczką
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 29
Najnowszy Użytkownik: Joshveins
POTRZEBA ISTNIENIA MASKULIZMU

Adam Hajduk

POTRZEBA ISTNIENIA MASKULIZMU

Najważniejszym naszym zadaniem jest stworzenie ruchu maskulistycznego jako struktury zajmującej się sytuacją mężczyzn, dostrzegającej problemy mężczyzn, wskazującej na nie, przedstawiającej męską perspektywę.

Bowiem nawet najlepsze chęci zapewnienia płciom sprawiedliwych stosunków, zrównoważonych relacji i nieskrępowanego rozwoju, jeżeli będą, jak do tej pory, planowane i podejmowane przez jedną tylko płeć, nie przyniosą pożądanego rezultatu, na czym ostatecznie stracimy wszyscy, żyjąc w źle funkcjonującym społeczeństwie. Można zapytać na przykład, co, finansowana z w większości męskich podatków, minister ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, Magdalena Środa zrobiła w tak ewidentnych sprawach jak przyznawanie przez sądy opieki nad dzieckiem jedynie matkom albo obowiązywanie służby wojskowej jedynie mężczyzn. Czy wprowadziła przynajmniej służbę zastępczą dla kobiet, jeżeliby nawet uznać, jak chcą niektóre panie przeciwne poborowi kobiet, kobiecość za ułomność dyskwalifikującą do służby wojskowej? Nie. I nie dopatruję się tutaj nawet złych chęci.

Po prostu zawsze postrzegamy świat przez swój pryzmat, swoje problemy uważamy za ważniejsze, siebie za mniej winnych swoich czy cudzych niepowodzeń a innych ludzi oraz okoliczności za bardziej odpowiedzialne za nasze porażki niż były w istocie.

Dlatego obok feminizmu w ruchu egalitariańskim powinno istnieć porównywalnie silne skrzydło maskulistyczne. Nie po to, aby przeforsować wszystkie swoje postulaty (które obecnie muszą wydawać się co najmniej tak dziwaczne jak głosująca kobieta w jeansach sto lat temu), ale aby w interakcji ze skrzydłem feministycznym okroić je do tych, których wprowadzenie faktycznie przyczyni się do zwiększenia sprawiedliwości, oraz aby samemu pomóc krytycznym okiem spojrzeć na feministyczne postulaty i dotychczas wprowadzone rozwiązania. Radykalizm nie jest dobry, podobnie władza absolutna, pozbawiona krytycyzmu i autokrytycyzmu. Stąd współdziałanie feminizmu i maskulizmu w dłuższej perspektywie, gwarantując stabilny rozwój sprawiedliwego społeczeństwa, wyjdzie na dobre również tej płci, której na krótszą metę dominacja jej postulatów gwarantowałaby jakieś profity. Dodatkowe skrzydło egalitaryzmu tylko wspiera sprawę równouprawnienia i sprawiedliwości, zwalczanie go natomiast osłabia feminizm i maskulizm, oddalając w czasie zmiany prawno-kulturowe. Z tego względu działalność takich nurtów feminizmu jak feminizm radykalny czy lesbijski oceniam bardzo negatywnie, choćby nawet motywy za nimi stojące były szczere. Natomiast za bardzo pozytywną uważam działalność feminizmu libertariańskiego.

Postaram się teraz krótko pokazać, niestety z powodu braku miejsca jedynie „po łebkach”, co mam na myśli, pisząc, że pozostawienie sprawy równouprawnienia w rękach jednej płci sprawę tę wypacza co najmniej z powodu naturalnego subiektywizmu człowieka.

Zacznijmy od filmów i reklam. Wiele z tych ostatnich, kiedy obiekcje co do nich miały feministki, oprotestowano jako seksistowskie. Przykładami mogą być reklama Simplusa czy Mobile Kinga. Zastrzeżenia feministek budzą nawet takie reklamowe niuanse jak „zbyt częste” pokazywanie kobiet przy praniu czy gotowaniu.

Chciałbym tu pokazać kilka przykładów znacznie groźniejszych reklam antymenskich, które mimo swojej seksistowskiej bądź mizoginicznej treści nie spotkały się z najmniejszym nawet potępieniem, co nie miałoby miejsca, gdyby ruch maskulistyczny działał sprawnie.

Nationale Nederlanden w każdej swojej reklamie prezentuje slogan głoszący, że mężczyzna (i bank) musi zarabiać. W jednej z reklam slogan ten wyrażany jest przez (odrażającą) partnerkę pewnego mężczyzny. Treść tej reklamy można by porównać do treści reklamy Mobile Kinga, w której również wprost wyrażone są pewne seksistowskie przekonania. , iż do pewnych zadań kobiety się nie nadają. Jedyną różnicą jest, że w pierwszym wypadku reklama wyraża, co mężczyźni powinni robić, i może wywołać zachowania mężczyzn i żądania wobec nich sprzeczne z ich interesami, w drugim prezentuje niepochlebne opinie społeczeństwa czy samych kobiet na ich temat. (Niestety w trakcie pisania tego artykułu grane przez Marka Kondrata reklamy Nationale Nederlanden doczekały się smutnej odpowiedzi w postaci równie seksistowskiej reklamy innego banku. W reklamie tej mężczyzna kreowany na macho, zakładając konto swojej młodszej partnerce, dzwoni do przyjaciela Konrada (tj. Kondrata), polecając mu „rozpoczęcie zarabiania”.)

O kierowaniu reklam alkoholu i papierosów do mężczyzn już pisałem. Z pewnością kształtowanie postaw autodestrukcyjnych jest działaniem groźniejszym niż kształtowanie wzoru dobrej gospodyni. To drugie może być wręcz korzystne. Reklamy witamin, lekarstw i środków do pielęgnacji, kierowane głównie do kobiet, kształtują postawę prozdrowotną, przyczyniając się do dłuższego życia w lepszej kondycji płci żeńskiej. Podobnie jeżeli chodzi o dzieci, postawy prorodzinne, opiekuńcze i rodzicielskie kształtowane są przez reklamy u kobiet a nie u mężczyzn.

Na uwagę zasługuje pewna reklama piwa, puszczana przed mistrzostwami świata w piłce nożnej. Na reklamie tej wszyscy mężczyźni zamieniali się w (autentyczne) pawiany i powodowali dużo chaosu w mieście, na ulicach, w lokalach. Trudno o bardziej mizoginiczny obraz mężczyzny niż ten, który sugeruje, że podczas jednych z najbardziej męskich czynności, za jakie uchodzą sport oraz kibicowanie, zachowuje się on jak zwierzę. Jeszcze potworniejszy jest w tym jednak fakt, że reklama ta nie jest nakierowana na wywołanie sensacji, ale właśnie do mężczyzn, że zatem zwierzęcość męskości nie uchodzi w społeczeństwie za jej wadę ale zaletę. Analogiczne zjawisko miałoby miejsce, gdyby jakaś kierowana do kobiet reklama przedstawiała je jako głupiutkie, a one uznawały tę reklamę jako marketingowy wyraz swoich ideałów.

Jeszcze drastyczniejsza jest reklama przedstawiona tutaj:




Aby lepiej wczuć się w to, co mam na myśli, wyobraźmy sobie kobiety przedstawione na tej reklamie. Czy reklama żartująca z przemocy wobec kobiet też byłaby „taka zabawna”? A oto przykład reklamy nagrodzonej za „pomysł” na reklamę społeczną:




Jak ważne jest istnienie maskulizmu w kontekście zachęcania do przemocy wobec mężczyzn pokazuje akcja Glenna Sacksa przeciw hasłom zachęcającym do przemocy wobec dzieci: Link . Gdyby ubrania nosiły hasła „Dziewczyny są głupie, rzucajcie w nie kamieniami”, „Dziewczyny kłamią, ukłujcie je w oczy” albo „Fabryka głupków, gdzie robią dziewczyny”, przypisałoby im odpowiedzialność za wszystkie nieszczęścia kobiet od niższych zarobków po brak politycznej motywacji. Pytam więc, czy tego , trwające od półwiecza, traktowanie chłopców nie jest jedną z przyczyn ich trudności w szkole?

Zresztą ogólnie filmy, zwłaszcza filmy adresowane do mężczyzn, zarówno produkcje kinowe jak i seriale telewizyjne, pokazują mężczyznę brutalnego i stosującego brutalność wobec innych mężczyzn. Obliczono 1) , że 97% zabójstw i morderstw na ekranie dokonują mężczyźni, oni też stanowią 97% ofiar tych czynów. To dużo więcej niż w rzeczywistości. Podczas gdy ambicje kobiet w dziedzinach, w których radzą sobie one gorzej, jak polityka czy nauka, kształtuje się , motywując je do udziału w nich, poprzez częstsze niż to odpowiada rzeczywistości pokazywanie ich w rolach wypełnianych w ramach tych dziedzin (panie prezydent USA pojawiały się już dawno), postawy mężczyzn w dziedzinach praworządności kształtuje się, zniechęcając ich do wypełniania roli spokojnego, nudnego, uczciwego obywatela. O ile dla nieporadności kobiet w dziedzinach polityki czy nauki trudno znaleźć czynnik kulturowy całkowicie ją tłumaczący, o tyle zastanawia czy w wypadku męskiej agresji nie jest ona kształtowana właśnie przez społeczeństwo. Zaradność kobiet w życiu politycznym i zawodowym jest bowiem wyższa na ekranie niż w realnym świecie, podczas gdy praworządność mężczyzn wyższa jest w realnym świecie niż na ekranie.

Wróćmy jednak na chwilę do reklamy Simplusa. Co takiego niestosownego w niej było? Co tak oburzało? Odwoływała się ona do seksu i erotyki kobiety. Wielu kobietom się to nie podobało, nie od dziś wiadomo, że kobiety i mężczyzn cechują inne postawy wobec seksu. Pytanie jednak, czemu arbitralnie uznawać dziedzinę newralgiczną z punktu widzenia kobiet za delikatniejszą, nie czyniąc analogicznie w przypadku mężczyzn? Jest mnóstwo rzeczy, których mężczyźni w reklamach nie lubią. Być może nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że dana rzecz mogłaby im uwłaczać. Podobnie byłoby w wypadku kobiet z erotyką, gdyby nikt na tę erotykę jako seksistowską nie wskazywał. Dlatego tak ważne jest istnienie maskulizmu i męskiego spojrzenia na różne dziedziny życia monitorowane już przez feministki. Bez maskulizmu i męskiego punktu widzenia wiele antymęskich zjawisk będzie uchodziło nie tylko niezwalczanych ale nawet niezauważanych . 2)

Podobnie sprawa z erotyką ma się w pracy. Klepnięcie w pupę słusznie uznawane jest za molestowanie. Faktycznie narusza nietykalność fizyczną drugiej osoby (choć trauma z niego wynikająca jest mocno przesadzona). Ale już sprośny dowcip jest urzeczywistnieniem wolności słowa i myśli i nie jest niczym bardziej nagannym niż wulgarny makijaż lub strój. Jeżeli opowiadanie ostrych dowcipów może doprowadzić do wyrzucenia z pracy, procesu o molestowanie albo wrogości pro kobieco nastawionego zespoły, a wulgarny makijaż i strój są powszechnie akceptowane, to dochodzi do tego, że wabik erotyczny (a takimi jest większość z choć nie wszystkie elementy makijażu i stroju) jest powszechnie akceptowany, ale reakcja na niego w postaci zalotnej wypowiedzi czy sprośnego dowcipu może mężczyznę (lub kobietę) posłać przed sąd.

Pozostając przy erotyce, chciałbym poruszyć sprawę bardzo mizoandrycznej akcji przeciw piratom drogowym przeprowadzonej w Australii. Zachęcano tam panie, do pokazywania mężczyznom uznanym przez nie za piratów drogowych specjalnego gestu, sugerującego, że mają oni krótkie przyrodzenie. Odwoływanie się do męskich fobii i kompleksów na punkcie wielkości własnego penisa, podczas gdy od dawna psycholodzy i seksuolodzy starają się te bezpodstawne fobie wyrugować, jest wyjątkowo nikczemne. Cel może i był szczytny, ale co byśmy powiedzieli, gdyby piratkom drogowym sugerować, że są głupimi blondynkami?

Inną dziedziną, w której ujawnia się brak maskulizmu, jest analiza stosunków panujących na świecie. Często mówi się o tym, że rodzice chińscy nie chcą mieć córek (raczej chcą mieć jakiegokolwiek syna, więc gdy wolno im mieć tylko jedno dziecko, wolą chłopca) oraz o tym jaką mizoginią są takie chęci (co zresztą jest ogromnym nadużyciem wyrazu mizoginia), ale nigdy nie wspomina się, dlaczego Chińczycy chcą mieć synów. Nie dlatego, by uważali ich za cośkolwiek lepsze potomstwo niż córki. Po prostu syn posiada obowiązki wobec rodziców, których nie posiada córka. To syna a nie córki zadaniem jest utrzymać rodziców na starość. To syn a nie córka ma obowiązek opiekować się nimi i o nich zadbać. Nic zatem dziwnego, że rodzicom zależy na posiadaniu synów. Z synów bowiem mają podwójny pożytek. Nie tylko, klasyczny, kochającego członka rodziny, ukoronowanie związku, potomka, ale też darmową siłę roboczą.

Z podobnym, wynikającym z braku maskulizmu, skrzywieniem pojęcia na temat innych kultur mamy do czynienia w przypadku nawet tak wydawałoby się wybitnie antykobiecym jak szariat. Prawo to różnicuje bardzo kobiety i mężczyzn. Wiele z jego praw jest niekorzystnych dla kobiet. O tym jednak, jak często nie zauważamy tych niekorzystnych dla mężczyzn, niech świadczy fakt, że wiele osób uważa karę śmierci za cudzołóstwo za dotyczącą jedynie muzułmanek, gdy tymczasem znacznie częściej wykonywana jest ona na muzułmanach (w takim wypadku wykonuje się ją przez ścięcie). Przykładem antymęskiego prawa szariatu może być obowiązek wypłacania posagu (mahr) przez mężczyznę przyszłej małżonce. Gdy obowiązek wypłacania posagu w jakiejś kulturze spoczywa na pannie młodej, zawsze uważa się takie prawo za przejaw tkwiącego w danej kulturze seksizmu. Czemu tym razem miałoby być inaczej. Innym przykładem niech będzie Irańskie prawo dotyczące konwersji na chrześcijaństwo 3). Dla apostatów przewiduje ono karę śmierci, dla apostatek jedynie karę kilku lat więzienia. Karę śmierci sariat przewiduje też, niewspółmiernie do przewinienia, za gwałt. Zapomina się też z czego wynika niski wskaźnik zatrudnienia kobiet w krajach Bliskiego Wschodu. Szariat nakazuje mężowi samodzielnie zapewnić utrzymanie nie tylko dzieciom ale też małżonce, która swoje dochody nie tylko może wydać wyłącznie na siebie (a nie na dzieci), ale też może je wydać wyłącznie na własne potrzeby wyższe, gdyż te podstawowe musi zapewnić jej mąż niezależnie od tego czy zarabia ona czy nie. A zarabiać mogłaby z łatwością. W Iranie, państwie nie tylko zamieszkałym przez muzułmanów ale też oficjalnie islamskim, kobiety stanowią 75% studiujących, dzietność jest na zachodnim poziomie 6%o (promili) a piczę nad dzieckiem uznaje się za obowiązek mężczyzny. Gdyby nie obowiązek utrzymywania żon przez mężów, muzułmanki musiałyby pracować, od czego bardzo starają się uchylić.

Podobnie jak w przypadku reklam, tak również w przypadku języka uległ on gruntownej krytyce ze względu na genderowe skrzywienia. Niestety znowu była to krytyka jednostronna. Zachłystując się skalkowanymi z zachodu przykładami dotyczącymi języka angielskiego, podobne zarzuty co jemu zaczęto czynić językowi polskiemu. Bezkrytycznie uznano, że w Polsce prawa obywatelskie przypisuje się tylko mężczyznom, bo w angielskim słowo „human” da się wyrazić przy użyciu słowa „man”. Brak żeńskiej formy wyrazu „ktoś” uznano za problem o szerokich konsekwencjach, braku męskiej formy wyrazu osoba zupełnie nie dostrzeżono. Braku żeńskich form zawodów, których wykonywanie nobilituje („profesorka”, „sędzina” itp.) w żaden sposób nie odniesiono do braku żeńskich form wielu epitetów („głupka”, „zboczenica” itp.).

Myślę, że tyle przykładów wystarczy by pokazać, że wobec braku męskiej perspektywy wiele antymęskich zjawisk przechodzi niezauważonymi. Tymczasem potrzeba zaistnienia takiej perspektywy jest zupełnie niezauważana. Często słyszy się głosy przekonujące, że tzw. „literatura z waginą” jest traktowana po macoszemu, bo męska, klasyczna, „patriarchalna” literatura, a więc cała pozostała, jest od niej obszerniejsza, albo że kobiece postulaty nie są realizowane, bo w sejmie zasiada mniej niż 50% kobiet. Pomysły te zasadzają się na przekonaniu, że wszystko, co nie stanowi ideologii pro kobiecej i polityki zajmowania się specyficznie kobiecymi sprawami, stanowi ideologię pro męską i dotyczy problemów mężczyzn. Rety, życzyłbym sobie, żeby kwestie dotyczące mężczyzn choć w połowie tak zajmowały rządzących jak kwestie dotyczące kobiet. Chciałbym aby męska literatura była porównywalnie obszerna jak „literaturą z waginą” albo żeby chociaż w ogóle istniało coś takiego jak „literatura z penisem”. Przecież gdyby doprowadzono do sytuacji, że kobieca część sejmu zajmować się będzie wyłącznie aborcją, przemocą domową i… próbą wprowadzenia większej liczby kobiet do sejmu, podczas gdy męska gospodarką, budownictwem, finansami, administracją, polityką wewnętrzną, oświatą, służbą zdrowia, polityką zagraniczną itd., jednym słowem Państwem, natomiast kobieca literatura wyłącznie sprawami kobiet, podczas gdy „patriarchalna” całą resztą ujmowaną przez dzieła od klasycznych po współczesne, czyli Życiem, nie oznaczałoby to, że męskie sprawy byłby traktowane tak samo obszernie jak kobiece. Nie są i niestety długo nie będą. Ważne jednak żeby zdawać sobie sprawę jak daleko maskulizm jest za feminizmem i starać się ten dystans nadrobić, na przyczynieniu się do czego powinno zależeć również świadomym feministkom.


1) Warren Farrell, Dlaczego mężczyźni zarabiają więcej. Prawda o przepaści płac i co kobiety mogą na to poradzić, One Press, Warszawa 2007;

2) Brak maskulizmu jest do tego stopnia znaczący, że na fakt, iż seksizm na ekranach dotyczy głównie mężczyzn a zauważany jedynie w odniesieniu do kobiet, zwracają uwagę nie maskuliści ale socjologowie i antropolodzy kulturowi. Dziennik z 7 czerwca 2008 w artykule „Panowie mają w życiu gorzej niż kobiety”: Link(wyżej) przytacza prace pary kanadyjskich naukowców, Paula Nathansona i Katherine Young, autorów badań dotyczących postrzegania, przedstawiania i traktowania płci we współczesnej kulturze i przez społeczeństwo. Ich zdaniem „w reklamach i filmach mężczyzna jest albo patologicznym mordercą, albo pożałowania godnym fajtłapą” i trudno odmówić im w tym racji. Podobnie uważa dr hab. Anna Giza-Poleszczuk w artykule "O nich zazwyczaj mówimy z pogardą": Link (niżej). Zauważa ona: „moi studenci analizowali reklamy i pisma kobiece, sprawdzając, w jakiej roli pojawia się w nich ojciec. Okazało się, że najczęściej tylko interwencyjnie”.

3) „Iran: Chrześcijanie boją się nowego kodeksu karnego” na Wiara.pl: Link .

Dodane przez Saule Pavasaris dnia 07-12-20080 Komentarzy ˇ 548 Czytań - Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Różne
AKCJE BIAŁEJ ŁECHTACZKI, czyli sprawdź, co robimy

KONKURSY

WASZE PRACE, czyli Ty przesyłasz, my publikujemy

WSPÓŁPRACA
Cytat miesiąca
"Zostałam feministką w alternatywie wobec zostania masochistką ." Sally Kempton
Ankieta
Czy jesteś za związkami partnerskimi dla par jednopłciowych?

tak

nie

tak, ale nie w Polsce

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie